Krysiński: Zagraliśmy słabo
Dodane przez Matigoal dnia 07 luty 2013 22:41

Po długiej przerwie powracamy z wywiadem na naszej stronie. Tym razem pod celownikiem znalazł się jeden z najlepszych graczy naszej drużyny - Mateusz Krysiński. W zespole ma on jeden z najdłuższych staży. Mateusz ma nadzieję, że na wiosnę drużyna ŁKS poprawi skuteczność i zdobędzie mistrzostwo. [Czytaj więcej]
Rozszerzona zawartość newsa

Po długiej przerwie powracamy z wywiadem na naszej stronie. Tym razem pod celownikiem znalazł się jeden z najlepszych graczy naszej drużyny - Mateusz Krysiński. W zespole ma on jeden z najdłuższych staży. Mateusz ma nadzieję, że na wiosnę drużyna ŁKS poprawi skuteczność i zdobędzie mistrzostwo.



Mateusz Żegota: Od kiedy trenujesz?
Mateusz Krysiński : Trenuję 8 lat, na pierwszy trening poszedłem w drugiej klasie szkoły podstawowej.

M. Ż. : Jak to się stało, że trafiłeś na pierwszy trening i kto cię na niego zaprowadził?
M.K. : Mój tata mnie zaprowadził na ŁKS, chciał żebym spróbował swoich sił w piłce nożnej.

M.Ż. : A dlaczego akurat trafiłeś na Al. Unii 2?
M.K. : Od małego dziecka kibicowałem ŁKSowi, dlatego wybrałem ten klub.

M.Ż. : Na jakiej pozycji najbardziej lubisz grać na boisku?
M.K. : Największą radość sprawia mi granie jako "fałszywy napastnik", czyli za plecami jednego z kolegów.

M.Ż. : Jak to się stało, że miałeś krótki epizod w drużynie SMSu?
M.K. : Było pewne nieporozumienie z trenerem Kościukiem, ale sobie to już wyjaśniliśmy. Nie chcę do tego wracać.

M.Ż. : Jaka była najładniejsza bramka, jaką zdobyłeś?
M.K. : W meczu sparingowym z Sandecją Nowy Sącz, jeszcze w barwach SMS. Przeszedłem całe boisko z piłką i strzeliłem pod poprzeczkę.



M.Ż. : Który mecz zapadł ci najbardziej w pamięci?
M.K. : Pokonanie bełchatowskiego GKSu 7:0.

M.Ż. : Strzeliłeś jakąś bramkę w tym meczu?
M.K. : Tak, zanotowałem Hat-Tricka.

M.Ż. : Kto cię inspiruje w futbolu i z kogo czerpiesz wzorce?
M.K. : Moim idolem jest Leo Messi, ale chciałbym grać jak Neymar.

M.Ż. : W jakim klubie chciałbyś grać w przyszłości?
M.K. : W FC Barcelonie.

M.Ż. : Gdyby nie powiodło ci się w Futbolu, co byś robił?
M.K. : Spróbował bym swoich sił jako piosenkarz.

M.Ż. : Z kim najlepiej dogadujesz się w zespole?
M.K. : Z Kamilem Zawadowskim, Kamilem Malinowskim, Dawidem Tessmerem i Hubertem Kubickim.



M.Ż. : Dlaczego właśnie z nimi?
M.K. : Bo mają w głowie poukładane jak ja, ale po treningach oczywiście spędzamy bardzo dużo czasu ze sobą. (śmiech)

M.Ż. : Co pomaga ci w trudnych chwilach?
M.K. : Zdecydowanie muzyka.

M.Ż. : Jakiego gatunku słuchasz?
M.K. : Przeważnie hip-hopu, ale lubię jeszcze inne gatunki.

M.Ż. : Jakbyś podsumował całą rundę w wykonaniu waszej drużyny?
M.K. : Zagraliśmy ogólnie słabo. Musimy popracować na treningach, stać nas na więcej!

M.Ż. : Co według ciebie najbardziej wpłynęło na brak pozycji lidera w przerwie między rundami?
M.K. : Moim zdaniem najbardziej zaważył brak bocznych pomocników, ale również słaba nasza skuteczność pod bramką rywali. Zdarzyły nam się również wpadki jak porażka z Widzewem, czy remis w Opocznie z Ceramiką.

M.Ż. : Na koniec zapytam, czy po cichu liczysz na powołanie do kadry Polski U-16? W końcu jesteś jednym z najlepszych zawodników w naszej lidze.
M.K. : No po cichu liczę (śmiech), ale muszę się bardziej starać na treningach, jednak na razie to nie jest najważniejsze. Moim najważniejszym celem jest pomoc w zdobyciu Mistrzostwa Województwa Łódzkiego moim kolegom z drużyny.

M.Ż. : Dzięki za wywiad !
M.K. : Dzięki !



Rozmawiał Mateusz Żegota